Content anchor

Wiemy dlaczego żałujesz, że nie było Cię na OFFie


Culture.pl

Można pisać o wspaniałej atmosferze. Można o zimnym piwie i świetnie zaopatrzonej strefie gastronomicznej lub o wyjątkowo dobrym marketingu wizualnym T-mobile. Można też o dyrektorze, Arturze Rojku, który mimo pasma nieszczęść i odwołanych koncertów (a nawet odwołanych zastępstw odwołanych koncertów)  przeprowadził fanów przez morze muzyki w iście epickim stylu.

Aczkolwiek wcale nie dlatego, ŻAŁUJESZ, że nie było Cię na OFFie.  Żałujesz, ponieważ ominęły Cię te trzy niezwykłe momenty…

1.  Devendra Banhart zakłada kościół Moniki Brodki

Koncert Moniki Brodki odbył się pierwszego dnia festiwalu na scenie głównej, w piątek 5 sierpnia. Monika była zarówno urocza jak i nieposkromiona. Urocza, bo jako prolog do swojego występu wygłosiła skromne przemówienie o tym, jak bardzo się cieszy, że jest na OFFie i jak dobre zdanie ma o samym festiwalu. Nieposkromiona, gdyż podczas jednego z ostatnich numerów wykonuje niemalże akrobatyczną scenę rodem z filmów o starych rockmanach.

Nic dziwnego, że grający tuż po niej Devendra Banhart nie tylko wyraża swoją sympatię do Brodki, ale oświadcza, że zostaje pierwszym wyznawcą kościoła Brodki. Choć jak dodaje, nigdy wcześniej nie sympatyzował z żadnym ugrupowaniem religijnym.

2. Islam Chipsy & EEK (dwukrotnie) wprawiają publiczność w trans

Islam Chipsy na OFFie zagrali dnia drugiego. Choć słowo "zagrali" wydaje się niewystarczające. Islam Chipsy zawładnęli publicznością łącząc ze sobą jazgot syntezatorów, arabskie motywy i świetną partię perkusyjną. Kiedy muzycy stali na scenie, publiczność nie była w stanie ustać pod nią wpadając w ponad godzinny trans.

Islam Chipsy & EEK uratowali także drugi dzień festiwalu grając równie dobry, jeśli nie lepszy koncert zaledwie kilka godzin później.

Żałujesz, bardzo żałujesz.

3. Sleaford Mods burzy stereotypy o ruchu scenicznym

 

 

Andrew Fearn akompaniując Jasonowi Williamsonowi osiągnął mistrzostwo w naciskaniu przycisku "play".

Dezynwoltura Fearna, jak się okazało, jest jego znakiem rozpoznawczym. W filmie powyżej wirtuozeria artysty objawia się ok. 27 minuty.

 

Żałujesz!

 

Kategoria: 
Muzyka
Facebook Twitter Reddit Share